jak nigdy.
Rozpłynąłeś się w powietrzu,
jak ulotny gaz.
Zniknąłeś... może nie na zawsze
Mam nadzieję, że nie.
Kołysanka o samotności wciąż obecna
nasila się w głowie, chcąc wypłynąć na powierzchnię
i głośnym krzykiem wydobyć się z wnętrza ciała.
Wróć.... Gdzie jesteś?
Ciało przeszywa przenikliwy mróz.
Nie czuję bólu. Nie czuję żalu.
Po prostu wróć i ogrzej. Niczego bardziej nie pragnę.
Marznące stopy przykryte białym puchem zaczęły się rumienić.
Spoglądam w dal.... nic... prócz płomyków latarni moje oczy nie dostrzegają.
Wróć... Śińce na policzkach od czekania zaczynają boleć.
Proszę wróć... Gdzie jesteś? Dlaczego zostawiłeś samą...
Samą z tym wszystkim.... Nadal mam nadzieję...
Choć mam wrażenie że odszedłeś na zawsze.









--
Looks like this is gonna be one hell of a party!
--
"In my world everyone is a pony, and they all eat rainbows, and poop butterflies!!"
--
5 K
--
Hi, welcome to big burger can i take your order?
--
"The poetry of the earth is never dead." - John Keats
PHOTO CONTEST: "Red White and Blue" [link]
=camerawhore Photo Club
=versebyverse For Poets
=ArtForTheEscape Art to Escape Illness
--
-Smutno mi
-Może zjesz polędwiczki?
--
"You must do everything yourself." (First rule of Alchemy)
Previous Page12345...Next Page